Krystyna Kwiatkowska

1953÷2005

Kto się nie umie cieszyć kromką chleba, będzie wybrzydzał i na ostrygi.

Persefona

Nie wiadomo skąd się wzięło to głupie zdrobinienie: Kora. Zapewne wymyśliła je mamusia. Jak wszystko inne. Mamusia szyje sukieneczki, gotuje zdrowe potrawy ze świątynnych ofiar i zawsze wie, w co się można bawić.

Zabawa jest w zasadzie tylko jedna: plecenie wianków na łąkach.

I na tym ma upłynąć długie, nieśmiertelne życie dziewczyny, która ma już parę tysięcy lat i w naturalny sposób dojrzewa do zamęścia.

Parę razy chciała podejść do pasterzy, ale mamusia zawsze zjawiała się w porę.

Próbowała uciekać z prądem rzek, ale żadna rzeka nie była tak bystra, by prześcignąć starzejącą się i z pozoru ociężałą Demeter.

Fruwać nie umiała.

Chciała zniknąć. Zapaść się pod ziemię. Choćby i w ognistym jądrze planety, choćby w piekle, byle z dala od mamusi i jej makrobiotycznych sałatek.

Mocno zacisnęła powieki i przywołując całą młodą boską moc nakazała ziemi rozstąpić się.

Ziemia, acz nie bez pewnych wahań (ich ubocznym skutkiem był wybuch wulkanu na Santorynie, zatopienie Atlantydy i potop w Ameryce Południowej), spełniła w końcu jej żądanie.

W ciemnościach Tartaru młoda ziemska bogini zaświeciła jak słońce i nic dziwnego, że spoczęły na niej oczy króla podziemnego świata.

Dał jej wszystko, co miał: skarby zakazanej wiedzy i ciemną męską żądzę. A także owoc granatu, czarne jabłko miłości i śmierci.

Była szczęśliwa. Była wolna.

W końcu wolność to coś więcej niż niebo nad głową.

Tam, w świecie otwartych i pustych przestrzeni, Demeter szalała z żalu po stracie swojej malutkiej córeczki. I w końcu tak pomieszało się jej w głowie, że oskarżyła Hadesa o gwałt i uprowadzenie.

Kolegium bogów dało jej wiarę, zwłaszcza Zeus, który skrycie zazdrościł bratu tak pięknej i młodej żony.

Wyrok jak ostrze topora: zima u męża, lato u matki.

Tak więc lato syci się obfitością róż i dojrzalej pszenicy, a zimie śnią się kwiaty niemożliwe: gwiazdy betlejemskie i biały, grudniowy bez o płatkach mlecznie przezroczystych, delikatnych jak pierwsza pieszczota i cierpkich jak łzy kradzionego szczęścia.

Wykonanie strony: Rafał K. Sikorski; © Krystyna Kwiatkowska; Hosting: www.gryzzly.com